FreshMail.pl

Czy szef to zmora pracowników? A może pracownik to zło konieczne szefa?

Czy szef to zmora pracowników? A może pracownik to zło konieczne szefa?

Ilekroć rozmawiam z ludźmi, którzy nie zarządzają większym zespołem, przewija się wątek narzekania na pracę, że kasa mogłaby być większa, za długo czeka się na awans, nie do końca wiadomo czego się spodziewać, o co Szefowi chodzi (gość to palant), nie rozumiem jego decyzji, po co mi wciska samochód jeżeli wolę podwyżkę, mógłby zacząć doceniać moją pracę … i słuchajcie, można tak długo wymieniać.

Ilekroć rozmawiam z ludźmi zarządzającymi ludźmi, przewijają się rozmowy o tym, jak ciężko ufać pracownikom, że ludzie nie biorą na siebie odpowiedzialności za swoją pracę, mają ciągle postawę roszczeniową, jak nie marchewka to bat? podwyżki nie działają na mobilizację, ludzie nie chcą się szkolić…

I ja w obu tych sytuacjach mam dylemat – czy przemilczeć czy jednak zadawać kolejne pytania licząc na wywołanie refleksji. Najczęściej wybieram trzecią opcję i tłumaczę to co napiszę Wam. (teraz będę wysyłała link 😉 )

Znam obie perspektywy i zrozumienie tej sytuacji (chodź banalne) przyszło mi odkryć dopiero w tym roku. A o to ono:

ZUPEŁNY BRAK KOMUNIKACJI NA TEJ PŁASZCZYŹNIE

Drogi pracowniku: Twój szef to nie „czarodziej”, sam nigdy (zapewne) nie wpadnie na to czego potrzebujesz i co Cię motywuje (elastyczny czas pracy, podwyżka, auto służbowe, pochwała, szkolenia, awans, dodatkowy urlop z powodu urodzenia dziecka itd). Jeżeli chcesz zwiększyć szansę na stabilne porozumienie ze swoim szefem to przygotuj się do rozmowy z nim i powiedz otwarcie czego potrzebujesz do motywacji, co jest dla Ciebie ważne w miejscu pracy w tym okresie Twojego życia. Pamiętaj, żeby zapytać się też o to (jeżeli np. mówisz o oczekiwaniu w kwestii awansu) jakich kompetencji Ci brakuje z punktu widzenia szefa-czego oczekuje od osoby na wyższym stanowisku – ta informacja zwrotna jest dla Ciebie bardzo ważna, bo możesz na jej podstawie budować swoją pozycję. Pamiętaj też o czym pisałam dwa zdania wcześniej – PRZYGOTUJ SIĘ – jeżeli Twoja postawa będzie roszczeniowa i nie wykażesz zaangażowania (nie przeczytasz książki, nie przeanalizujesz sytuacji, nie wyjdziesz z inicjatywą) nie dziw się, że rozmowa szybko się skończy i nie przyniesie efektu. Twój Szef nie jest od tego, żeby ścielić Ci usłaną różami ścieżkę zawodową – dla niego samego obciążeniem jest myśl ilu osobom zapewnia miejsce pracy i to, że to musi działać również dla Twojego bezpieczeństwa. Jeżeli chcesz awansować na konkretne stanowisko i zamierzasz o tym porozmawiać ze swoim przełożonym to określ swoje plusy i oczywiście minusy – z tymi minusami już zacznij walczyć. Znajdź szkolenie, zacznij zgłębiać dodatkową wiedzę czytając książki, zapisz się na kurs on-line. Dzisiejszy świat internetu daje tony wartościowej wiedzy od osób, które są faktycznymi specjalistami w świecie „rzeczywistym”.

Drogi szefie: Nie uszczęśliwisz pracownika na siłę. Nie możesz przewidzieć ufając swojej „najznakomitrzej” 😉 intuicji, kto ma jakie potrzeby. Nie dziw się też potem, że podwyższenie prowizji nie przynosi efektu, jeżeli dla Twoich pracowników warunki pracy w innych aspektach kuleją. Jasne, że dodatkowy dzień wolny ucieszy każdego ale czy go długoterminowo zmotywuje (może tylko wybranych)? Po co szastać jak szaleniec pomysłami skoro można przygotować coś optymalnego dla zespołu. Każdy pracownik jest zupełnie innym organizmem – jeżeli masz zgrany zespół, który uczciwie potrafi przepracować te 8 h to już się ciesz. Wiadomo, że są ludzie, którzy nie są zadowoleni z niczego – ot takie klasyczne „marudy w pracy”, ale na ich podstawie nie możesz wszystkich wkładać do jednego worka i wyznawać zasadę BATA i zbytniej powściągliwości. Niezależnie od tego czy darzymy kogoś sympatia czy też nie, a wykonuje dla nas swoją pracę w sposób przynajmniej dobry, powinnieneś indywidualnie podejść do takiej osoby. Polecam w ramach nauki np. wykonanie anonimowej ankiety, która pokaże jak różne są czynniki motywujące w Twojej organizacji. Zobaczysz, że dla jednych ważne jest stabilne zatrudnienie i fakt, że pensja wpływa co do dnia a dla innych to, że ma prywatną opiekę medyczną, dla jeszcze innych ważny jest system premiowy, jasna ścieżka awansu – są też ludzie dla których najważniejszym motywatorem jest Twój podziw.

Niezależnie od tego po której stronie jesteś to obie strony do zadowolenia oczekują UCZCIWOŚCI i ZAANGAŻOWANIA.

To co Wam napisałam powinno się poddawać analizie cyklicznej, ponieważ nasze zapalniki motywacyjne zmieniają się ze względu na sytuację życiową. W jednym roku zależy nam na docenieniu naszej pracy a w kolejnym roku oczekujemy dodatku bo urodziło nam się dziecko i jasnej gwarancji powrotu do pracy na ¾ etatu.

PS. Jeżeli uważasz, że to co napisałam to bzdury to zastanów się nad zmianą pracy bo może Twój szef jest tyranem, który dawno zaprzedał duszę diabłu lub nad zmianą pracownika, ponieważ zaniedbuje swoje obowiązki i do pracy przychodzi za karę.

A o tym jak się zachować gdy odchodzimy z pracy LUB jak się zachować przy zwolnieniu/otrzymaniu wypowiedzenia podeślę w najbliższy piątek.

Zapisz się na bezpłatny EFFETowny NEWSLETTER

Odbierz prezent i otrzymuj ode mnie informacje o promocjach, nowych publikacjach i wydarzeniach.

Zapisując się do newslettera, wyrażasz zgodę na przesyłanie Ci informacji o nowościach, promocjach i usługach Effet Assist. Zgodę będziesz mógł w każdej chwili wycofać.

FreshMail.pl